Targi Meeting Premiera
Meeting Premiera
01/06/2004

31 marca - 2 kwietnia 2004 odbyły się IX Międzynarodowe Targi Artykułów Biurowych, Szkolnych i Papierniczych oraz sektorów: Reklama, Poligrafia, Automatyka Biurowa i Meble Biurowe.



Dane dotyczące odwiedzających:

* wstęp płatny - 519 osób

* wstęp bezpłatny - 8979 osób

* prasa - 160 osób

* VIP - 600 osób

RAZEM: 10258

W trakcie IX edycji targów Meeting Premiera 2004 na ponad 7000 m powierzchni wystawienniczej swoją ofertę zaprezentowało 205 firm z 12 krajów świata. W tym roku próbę generalną miał przejść zmodyfikowany system rejestracji zwiedzających. Zapewne system ten przyczynił się do tworzenia obfitej bazy danych, mnie jednak - jako osobie odwiedzającej - kojarzył się ze staniem w długich kolejkach, zwłaszcza w godzinach szczytu.

Pomimo odczuwalnego załamania gospodarczego tę edycję można z całą stanowczością zaliczyć do najbardziej udanych, biorąc pod uwagę ilość zwiedzających i poziom przygotowania wystawców do targów. Wyniki, to efekt silnej kampanii reklamowej w polskiej i zagranicznej prasie branżowej. - twierdzą organizatorzy.



Organizatorzy zaproponowali bogaty program imprez towarzyszących ? seminariów i szkoleń. Odwiedzający mieli możliwość spotkania się z przedstawicielami amerykańskiego stowarzyszenia SHOPA ? School, Home and Office Products International oraz angielskiej organizacji OPI ? Office Products International. Tematem głównym tegorocznej edycji, jakim jest możliwość współpracy polskich firm z partnerami z rynków wschodnich w obliczu akcesji do Unii Europejskiej.



Zdania na tematów targów jak zwykle są podzielone. Tym razem nie będziemy zastanawiać się nad tym, dlaczego znowu nie wystawiło się wielu z największych - pisaliśmy o tym nie raz. Jednakże w tym roku z udziału zrezygnowały kolejne firmy np. International Paper, Herlitz czy Corex. Chyba jednak można mówić o rozwoju, ponieważ ponieważ na targach pojawia się coraz więcej wystawców z zagranicy.

W tym roku natomiast było widać, że stoiska są coraz mniejsze i jakby uboższe.

Stosunkowo silnie zaznaczyła swą obecność branża poligraficzna, drugi raz reprezentowana na targach Meeting Premiera - Warszawa stała się prawdopodobnie alternatywą wobec poznańskiej Poligrafii, która w tym roku nie odbyła się.



W każdym razie nadal istnieje grupa wiernych wystawców, którzy widzą sens pokazywania się na targach w Warszawie.



Wiesław Kozanecki, prezes zarządu Panta Plast uważa, że impreza jest potrzebna, widzi jednak jej słabe strony: Jestem "targowym weteranem" ponieważ od 9 lat moja firma uczestniczy we wszystkich edycjach Meeting Premiery. Generalnie jestem zadowolony z targów. Pojawili się nowi klienci zagraniczni oraz z agencji reklamowych. Po 2-3 latach widać ożywienie w branży. Powtórzę to co mówiłem na posiedzeniu Izby Przedsiębiorców Branży Biurowo - Szkolnej, a mianowicie, że nie boję się o przyszłość tych targów, które po pewnych korektach powinny się rozwijać. Zabrakło mi niektórych dużych wystawców.



Jesteśmy, gdyż liczymy na korzyści. - komentuje Tadeusz Małachowski, dyrektor i członek zarządu KMP. - Cały czas budujemy sieć sprzedaży i w Polsce i nadal na mapie znajdują się białe plamki. Co mi się podobało? Wysyłka zaproszeń do części naszych klientów. Poza tym My jesteśmy pod Warszawą, nie ma więc dodatkowych kosztów związanych z wyjazdem.

Trzy lata nie byliśmy obecni na tej imprezie. - zaznacza Krzysztof Persa, Sales Manager, firma Granit. Jesteśmy tu znowu, gdyż uważamy, że co pewien czas (mimo, że nasi handlowcy docierają do klientów) spotkanie w tej formule jest wskazane. Jesteśmy tak długo na rynku, że wszyscy nas znają, podtrzymujemy w ten sposób kontakty z branżą. Tak, było u nas wielu odwiedzających. Myślę jednak, że impreza ta lekko uwiędła - ale zapewne odżyje.



Nie brakuje też głosów krytycznych - nie dotyczą one liczby czy jakości zwiedzających, lecz raczej spraw organizacyjnych.

Zwiedzających nie było mniej niż w latach ubiegłych, mieli też dla nas więcej czasu niż zazwyczaj, gdyż nie było się u kogo zatrzymywać... Wydaje nam się, że zwiedzający byli większego kalibru. - podsumowuje Grażyna Osadnik z firmy Tryton Bis - Nie mogę jednak jeszcze powiedzieć czy będziemy się wystawiać w następnym roku, gdyż koszty są ogromne, a organizacja fatalna. Mieliśmy nawet garść propozycji dla organizatorów, nt. przyszłorocznej edycji. Jednakże mimo wcześniejszych zapowiedzi - nikt z organizatorów nie pojawił się na naszym stoisku.



Jakie były najczęstsze zarzuty?

Między innymi lokalizacja - ku zaskoczeniu i wbrew wcześniejszym obietnicom, stoiska kilku firm nie znalazły się w ciągu innych stoisk, lecz na końcu hali.

Najwyraźniej też, zyskiwali ci, którzy dopiero w ostatnim momencie decydowali się na uczestnictwo. Organizatorzy skłonni byli negocjować ceny, kiedy okazało się, że hale mogą świecić pustkami. Interesujący jest też fakt, że nasza branża roi się od VIPów. Wg oficjalnych danych było ich aż 600.



Problem polegał też na tym, że umowy słowne nie były respektowane. Między nami, a organizatorem istniały pewne słowne ustalenia np. bonusy jak podłączenie do sieci. - tłumaczy jeden z wystawców. - Jednak jak miało dojść do finalizacji ustnej umowy okazało się, że dana osoba nie jest władna, sprawa została przekazana komu innemu, nikt nic nie wie - jednym słowem - nie da się. Poza tym przelicznik euro był liczony nie po kursie średnim ale zakupu, a to stanowi kilka procent więcej.



Stanisław i Małgorzata Dorosz, właściciele firmy Poly Media istotę problemu widzą w terminarzu targów:

Jest maj, a my byliśmy już na pięciu imprezach, a organizatorzy każdej uważają, że właśnie jego targi są najważniejsze. Rok ma 12 miesięcy, a produkcja też przecież idzie 12 miesięcy. Dlatego uważamy, że mimo iż każde pokazanie się generuje przyrost, taka kumulacja targów jest nieporozumieniem.



Pamiętajmy, hurtownie organizują coraz więcej lokalnych imprez, targów niewielkich powierzchniowo, które jednak są atrakcyjne dla wystawców. Wiąże się to z mniejszymi kosztami, częstokroć większą docieralnością do klienta i - przełożenie na konkretne zamówienia jest duże.



Aby zakończyć pozytywnie zaznaczamy, że targi to nie tylko spotkanie branżowe. Od kilku lat połączone siły organizatorów, wystawców i organizacji charytatywnych kreują akcję "Meeting Premiera Dzieciom".

W tym roku dzięki współpracy z obchodzącą 35-lecie Międzynarodową Kapitułą Orderu Uśmiechu udało się zachęcić (na razie) 8 firm, aby przekazały, jako dar serca, pulę swoich produktów, które trafią do dzieci potrzebujących w różne miejsca Polski. Na uroczystym podsumowaniu targowych konkursów, Kanclerz Kapituły Orderu Uśmiechu dr Cezary Leżeński wręczył dyplomy z podziękowaniem przedstawicielom następujących firm: 3 M Poland, Caparol, Dertor, Hirsch-Pol, Interdruk, Panta Plast, TOP 2000, WZ Eurocopert. Kto wie, może jak niektórzy z nich z pomagania dzieciom uczynią swoją misję, i z czasem dołączą do grona 770 na dziś Kawalerów Orderów Uśmiechu z ponad 40 krajów. Jest to jedyne na świecie odznaczenie nadawane dorosłym przez dzieci za okazane im serce, przyjaźń i cierpliwość.



W przyszłym roku targo odbędą się w dniach 2-4 marca.